505 - 441 - 521

karolina@sekretytreningu.pl
Warszawa

Sebastian Kryda

Sebastian-Kryda-Sekrety-TreninguKettle. Znacie? To takie kuliste odważniki z rączka, kula armatnia z rękojeścią, można powiedzieć – lub nie można ;) i zaraz ktoś mnie zhejtuje – hantle specjalnie źle wyważone. Sprzęt treningowy pierwotnie zaprojektowany jako narzędzie do budowania siły i dynamiki pod systemy walki. Ja pierwszy raz spotkałam się z nimi na wyjazdowych treningach Krav Maga grupy Kravtrening, dziś moich bliskich współpracowników, a wtedy dziwnych ludzi uczących mnie kopania po jajach ;) Potem wielokrotnie widywałam kettle na zajęciach fitness wykorzystywane w ten czy inny, zwykle dość ograniczony technicznie, sposób. Jako, że w szeroko pojętym fitnessie tonę po uszy, z różnych stron dochodziły mnie słuchy o wyjątkowości i wyższości kulki z raczka, nad wszystkim innym co istnieje ;) Postanowiłam to sprawdzić.

 

Trafiłam na zajęcia do Sebastiana, który, zgodnie z moja wiedza, dziś jest jednym z niewielu prawdziwie profesjonalnych instruktorów kettlebell w Warszawie prowadzących treningi zgodnie z wysokimi technicznymi standardami. Na jego stronie kbPower.pl znajdziemy stosowne certyfikaty i informacje o przebytych kursach. Osobiście mam wrażenie, że Sebastian jest młodym instruktorem, któremu nie znana jest jeszcze rutyna i który w treningi wkłada nie tylko wiedzę, ale i serce.

 

Sebastian do kwestii techniki ma podejście bardzo profesjonalne. Uczestnicy jego zajęć zanim skupia się na machaniu, podrzucaniu, czy wyciskaniu przechodzą bardzo zaawansowany tutorial jak się z tym sprzętem obchodzić. Instruktor uczy jak nie zrobić sobie krzywdy, jak wykonać ruch, żeby efekt był jak najlepszy, co napiąć, co rozluźnić. Dowiemy się od niego również dokładnie, które mięśnie zaangażowane są w ruch oraz jakie korzyści zdrowotne niesie za sobą konkretny trening. Trzeba pamiętać, że kettle to dość ciężkie zabawki, które z założenia nie raz znajdują się centralnie nad naszą głową, więc jeżeli ćwiczenie wykonujesz niepoprawnie technicznie, Sebastian zabroni Ci brnięcia w ruch i wróci do objaśniania techniki, która jak wspominałam dla niego jest najważniejsza.

 

Sam instruktor jest sympatyczny, uśmiechnięty i szczerze przekonany o skuteczności swojej metody treningowej czym zaraża ludzi dookoła. Ubiera się zgodnie z założeniami dobrej praktyki kettlowej ;) nosi (dla mnie dość dziwne…) pięciopalczaste buty, których właściwości mają za zadanie sprzyjać technice kettlebell. Jest silny, co nie raz prezentuje wykonując techniki na tych ekstremalnie ciężkich odważnikach (szkoda, że te kettle tak podobnie wyglądają, zanim człowiek nie spróbuje podnieść samodzielnie, nie bardzo docenia wysiłek Sebastiana włożony w ruch).

 

Sebastian prowadzi dość kameralne treningi w jednej ze szkól na warszawskim Ursynowie. W pewnym sensie jest pionierem i jak na pioniera przystało większość infrastruktury  potrzebnej do treningu zmontował samodzielnie lub na potrzeby treningu kettlebell zaadoptował sprzęty zwyczajowo służące do innych celów. Kto wpadnie na trening koniecznie musi zaobserwować… alternatywne nagłośnienie sali treningowej u Sebastiana ;)

 

Po raz pierwszy spotkałam Sebastiana na zajęciach w Gimnazjum nr 92 przy ulicy Koncertowej 4.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.